mar
01

Bimodalne IT a sprawa architektoniczna

Źródło: Andrzej Sobczak
Opublikowany w //
Print Friendly

fast_slowW połowie 2014 roku Gartner wprowadził i zaczął promować koncepcję “bimodalnego IT”. Ma to być odpowiedź na zmieniające się oczekiwania wobec działów IT – tj. do wymagań “tanio” i “dobrze” dochodzą dwa nowe – tj. “szybko” i “elastycznie”. W świecie idealnym, w warunkach jakie rodzi digitalizacja wewnętrzne IT najlepiej powinno być przetransformowane w elastyczny start’up. Ale oczywiście jest to niewykonalne. Co nie oznacza, że od CIO nie będą oczekiwane rezultaty – zwłaszcza w odniesieniu do szybkości i elastyczności działania. I tutaj ma pomóc “bimodalne IT”.Zgodnie z tą koncepcją działy IT powinny zostać podzielona na dwie grupy. Pierwsza z nich będzie koncentrować się na tradycyjnych operacjach IT – w szczególności rozwijać bieżące aplikacje korporacyjne (zgodnie z klasycznym modele IT, który kładzie nacisk na bezpieczeństwo, skalowalność, efektywność). Natomiast druga grupa powinna zajmować się aplikacjami/usługami nowej generacji (kładący przy tym nacisk na szybko dostarczania i elastyczność). Te nowej generacji aplikacje / usługi powinny być uruchamiane w odpowiednio do tego przystosowanych centrach danych.

Zgodnie z prognozami Gartnera, 75% organizacji będących ich klientami (czyli zdecydowana większość dużych firm na świecie) myśli o wdrożeniu takiego podejścia do roku 2017 (obecnie w takim trybie działa już 45% organizacji), przy czym aż 75% z tych organizacji się to nie uda. Czym spowodowana jest tak kiepska prognoza? Po pierwsze Gartner upatruje źródła niepowodzenia w bezrefleksyjnej próbie przeniesienia mentalności “klasycznego IT” na świat nowej generacji usług i aplikacji. Po drugie źródłem niepowodzeń będą nieprzystosowani do nowych warunków tradycyjni dostawcy rozwiązań IT. Ten drugi czynnik jest o tyle istotny, że zgodnie z prognozami Gartnera obecnie 38% budżetów IT jest wydawane poza kontrolą działu IT, a w 2017 będzie to aż 50%.

Jednocześnie analitycy Gartnera stoją na stanowisku, że bimodalne IT nie będzie jedną z możliwych opcji na przyszłość, lecz stanowić będzie warunek niezbędne dla efektywnego funkcjonowania organizacji.
Wprowadzanie bimodalnego IT oznacza jednak wyjście poza strefę komfortu – trzeba będzie zupełnie inaczej podchodzić do zarządzania ryzykiem, czy też tempa realizacji zmian. Bimodalne IT oznacza także konieczność gruntownego przemyślenia funkcjonowania i przebudowy centrów danych. Obecne serwerownie nie są bowiem przystosowane do funkcjonowania w takim trybie.

A gdzie w tym wszystkim rola architekta? Na pewno będzie musiał on pogodzić napięcia występujące pomiędzy klasyczną i szybką częścią IT – w szczególności będzie odpowiedzialny, aby rozwiązania innowacyjne, ale wdrażane na szybko nie zepsuły “klasycznego IT”. Z drugiej strony powinien być on przekaźnikiem dobrych pomysłów, które sprawdziły się w świecie “innowacji”, tak aby można je było zaaplikować do klasycznego świata IT.

Andrzej Sobczak

Profesor, kierownik Zakładu Zarządzania Informatyką w Instytucie Informatyki i Gospodarki Cyfrowej SGH. Ma ponad 8 letnie doświadczenie we wdrażaniu koncepcji architektury IT i architektury korporacyjnej. Posiada certyfikaty TOGAF 8/9, ArchiMate 2.0, ITIL, MSP.

Polecane wpisy

TAGI DLA WPISU

Dodaj komentarz

W celu wzięcia udziału w dyskusji jako zalogowany użytkownik możesz zalogować się poprzez jeden z poniższych serwisów.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Captcha Captcha Reload

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>