<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Architektura Korporacyjna</title>
	<atom:link href="http://architekturakorporacyjna.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://architekturakorporacyjna.pl</link>
	<description>Praktyczna wiedza dla architektów korporacyjnych</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 21:02:12 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Cena jako jedyne kryterium wyboru ofert vs EA, którego autorem jest Adam Wasylewski</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/cena-jako-jedyne-kryterium-wyboru-ofert-vs-ea/2184/#comment-122</link>
		<dc:creator>Adam Wasylewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 21:02:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=2184#comment-122</guid>
		<description>Zastosowanie kryteriów innych niż tylko cena to dopiero początek. Nawet jeśli organizacja nie jest zmuszona do stosowania PZP i opierania wyboru na cenie i nawet jeśli nieobce jest jej myślenie w kategoriach TCO, to pojawia się inny problem, całkiem możliwe, że skorelowany z wymienionymi ;) Oto pogoń za wynikiem, często będzie oznaczać prymat wyniku krótkoterminowego nad długoterminowym. I skutek podobny jak przy kryterium ceny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zastosowanie kryteriów innych niż tylko cena to dopiero początek. Nawet jeśli organizacja nie jest zmuszona do stosowania PZP i opierania wyboru na cenie i nawet jeśli nieobce jest jej myślenie w kategoriach TCO, to pojawia się inny problem, całkiem możliwe, że skorelowany z wymienionymi ;) Oto pogoń za wynikiem, często będzie oznaczać prymat wyniku krótkoterminowego nad długoterminowym. I skutek podobny jak przy kryterium ceny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Dlaczego toną inicjatywy dotyczące architektury?, którego autorem jest Jarek Żeliński</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/dlaczego-tona-inicjatywy-dotyczace-architektury/2177/#comment-121</link>
		<dc:creator>Jarek Żeliński</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 May 2012 13:26:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=2177#comment-121</guid>
		<description>Świetny tekst, pokusił by się o tezę, ze powyższe &quot;choroby&quot; dotyczą każdego analityka i produktów jego pracy... :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst, pokusił by się o tezę, ze powyższe &#8220;choroby&#8221; dotyczą każdego analityka i produktów jego pracy&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Plakat ArchiMate 2.0 &#8211; finalna wersja, którego autorem jest RW</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/plakat-archimate-2-0-finalna-wersja/1938/#comment-114</link>
		<dc:creator>RW</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Apr 2012 19:02:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1938#comment-114</guid>
		<description>swietny material, dzieki :)
Warto, jednak, dokladniej zaznaczyć różnice pomiedzy kompozycją a agregacją.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>swietny material, dzieki :)<br />
Warto, jednak, dokladniej zaznaczyć różnice pomiedzy kompozycją a agregacją.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Scenariusze biznesowe w architekturze korporacyjnej, którego autorem jest Andrzej Sobczak</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/scenariusze-biznesowe-w-architekturze-korporacyjnej/1957/#comment-113</link>
		<dc:creator>Andrzej Sobczak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Apr 2012 21:23:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1957#comment-113</guid>
		<description>W ramach fazy B cyklu ADM (czyli &quot;Architekturze Biznesowej&quot;) rozpoczyna się uszczegóławianie zapisów, które zostały opracowane w ramach Wizji Architektury. A do wyrażenie Wizji mogą służyć właśnie scenariusze biznesowe. Można wyobrazić sobie taką sytuację, że firma z branży ubezpieczeniowej miała zdecentralizowany i niewystandaryzowany proces szacowania ryzyka (czyli każdy oddział tej firmy robił to trochę inaczej, co więcej rodziło to pole do pewnych nadużyć). Opracowany scenariusz biznesowy pokazywałby jak w stanie docelowym (oczywiście na bardzo wysokim poziomie ogólności) wyglądały proces scentralizowany i wystandaryzowany zarządzania takim ryzykiem (np. jakie rozwiązania IT i jakie role byłyby wykorzystywane). 
Oczywiście można sobie wyobrazić, że scenariuszy jest również opracowywany dla stanu bazowego (as-is), aby na bardzo wysokim poziomie ogólności przeprowadzić analizę luk (gap analysis).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W ramach fazy B cyklu ADM (czyli &#8220;Architekturze Biznesowej&#8221;) rozpoczyna się uszczegóławianie zapisów, które zostały opracowane w ramach Wizji Architektury. A do wyrażenie Wizji mogą służyć właśnie scenariusze biznesowe. Można wyobrazić sobie taką sytuację, że firma z branży ubezpieczeniowej miała zdecentralizowany i niewystandaryzowany proces szacowania ryzyka (czyli każdy oddział tej firmy robił to trochę inaczej, co więcej rodziło to pole do pewnych nadużyć). Opracowany scenariusz biznesowy pokazywałby jak w stanie docelowym (oczywiście na bardzo wysokim poziomie ogólności) wyglądały proces scentralizowany i wystandaryzowany zarządzania takim ryzykiem (np. jakie rozwiązania IT i jakie role byłyby wykorzystywane).<br />
Oczywiście można sobie wyobrazić, że scenariuszy jest również opracowywany dla stanu bazowego (as-is), aby na bardzo wysokim poziomie ogólności przeprowadzić analizę luk (gap analysis).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Scenariusze biznesowe w architekturze korporacyjnej, którego autorem jest Maciej Czyżowicz</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/scenariusze-biznesowe-w-architekturze-korporacyjnej/1957/#comment-112</link>
		<dc:creator>Maciej Czyżowicz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Apr 2012 08:04:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1957#comment-112</guid>
		<description>&lt;cite&gt;
Celem scenariusza biznesowego jest przedstawienie na wysokim poziomie ogólności określonego problemu, który występuje w chwili obecnej w organizacji oraz proponowanego (tj. który zostanie zrealizowany w stanie docelowym – to-be) sposobu jego rozwiązania – zarówno na poziomie biznesowym jak i IT.&quot;&lt;/cite&gt;

Nie dokońca jest dla mnie jasne jak struktura dokumentu wspiera opis to-be. Wg. mnie raczej scenariusz biznesowy opisuje to co jest i ew. wskazuje problemy które występują. Opisanie to-be to (wg. mnie) bardziej faza B.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><cite><br />
Celem scenariusza biznesowego jest przedstawienie na wysokim poziomie ogólności określonego problemu, który występuje w chwili obecnej w organizacji oraz proponowanego (tj. który zostanie zrealizowany w stanie docelowym – to-be) sposobu jego rozwiązania – zarówno na poziomie biznesowym jak i IT.&#8221;</cite></p>
<p>Nie dokońca jest dla mnie jasne jak struktura dokumentu wspiera opis to-be. Wg. mnie raczej scenariusz biznesowy opisuje to co jest i ew. wskazuje problemy które występują. Opisanie to-be to (wg. mnie) bardziej faza B.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Nowa wersja Enterprise Architect, którego autorem jest Rafał Głowiński</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/nowa-wersja-enterprise-architect/1848/#comment-74</link>
		<dc:creator>Rafał Głowiński</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 08:52:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1848#comment-74</guid>
		<description>Cześć Andrzeju. Dzięki za informację. Już pobieram :-).
Jeśli chodzi o sam program to na jego korzyść przemawia również: klarowny sposób licencjonowania, możliwość stosowania licencji pływających, możliwość aktualizacji przez rok od daty zakupu (sprawdzane dla wersji Professional Edition).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć Andrzeju. Dzięki za informację. Już pobieram :-).<br />
Jeśli chodzi o sam program to na jego korzyść przemawia również: klarowny sposób licencjonowania, możliwość stosowania licencji pływających, możliwość aktualizacji przez rok od daty zakupu (sprawdzane dla wersji Professional Edition).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj O raportowaniu działań związanych z architekturą korporacyjną, którego autorem jest Karol Piąsta</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/o-raportowaniu-dzialan-zwiazanych-z-architektura-korporacyjna/1610/#comment-73</link>
		<dc:creator>Karol Piąsta</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Mar 2012 12:19:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1610#comment-73</guid>
		<description>Miejmy nadzieje, że doczekamy się takich czasów... wtedy architekt miałby naprawdę realny wpływ na wspieranie strategii firmy. Nie oszukujmy się, gdy główny architekt umocowany jest &quot;gdzieś&quot; w IT to jego wpływ na działanie organizacji jest bardzo ograniczone. Biorąc pod uwagę dodatkowe czynniki organizacyjne, które wpływają na pracę architeków korporacyjnych to czasem wydaje mi się, że nie mają żadnego wpływu na działanie organizacji. Oczywiście w takim momencie czas pomyśleć o nowej pracy.

Niemniej jednak, gdy inicjatywa architektury korporacyjnej jest po stronie IT, a wydaje mi się, że aktualnie tak jest w wielu organizacjach to nie można odrazu przekreślaći. Jeśli jej strategia i idea zostanie dobrze skomunikowana i &quot;sprzedana&quot; stronie biznesowej jest duża szansa, że główny architekt zacznie być inaczej postrzegany w organizacji. Oczywiście takie podejście jest o wiele trudniejsze i nie zawsze może przynieś oczekiwany rezultat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miejmy nadzieje, że doczekamy się takich czasów&#8230; wtedy architekt miałby naprawdę realny wpływ na wspieranie strategii firmy. Nie oszukujmy się, gdy główny architekt umocowany jest &#8220;gdzieś&#8221; w IT to jego wpływ na działanie organizacji jest bardzo ograniczone. Biorąc pod uwagę dodatkowe czynniki organizacyjne, które wpływają na pracę architeków korporacyjnych to czasem wydaje mi się, że nie mają żadnego wpływu na działanie organizacji. Oczywiście w takim momencie czas pomyśleć o nowej pracy.</p>
<p>Niemniej jednak, gdy inicjatywa architektury korporacyjnej jest po stronie IT, a wydaje mi się, że aktualnie tak jest w wielu organizacjach to nie można odrazu przekreślaći. Jeśli jej strategia i idea zostanie dobrze skomunikowana i &#8220;sprzedana&#8221; stronie biznesowej jest duża szansa, że główny architekt zacznie być inaczej postrzegany w organizacji. Oczywiście takie podejście jest o wiele trudniejsze i nie zawsze może przynieś oczekiwany rezultat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Architektura korporacyjna a ryzyko, którego autorem jest Andrzej Sobczak</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/architektura-korporacyjna-a-ryzyko/1530/#comment-72</link>
		<dc:creator>Andrzej Sobczak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 22:48:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1530#comment-72</guid>
		<description>Witam, w pełni zgadzam się z zasygnalizowanymi przez Pana problemami. Pierwszy z nich można rozwiązać przez odpowiednio ustawione procesy ładu architektonicznego (tj. zmiana w organizacji MUSI przełożyć się na zmianę w modelach; powiadomienie o konieczności takiej zmiany wychodzi wówczas z departamentu inicjującego zmianę) + czuwanie nad całością zmian na poziomie Rady Architektonicznej (lub ciała pełniącego jej rolę). Nadzorca galerników vs. sternik – bardzo ładne określenia :). Pojawia się przy tym pytanie – czy sternikiem nie jest jednak komórka organizacyjna zajmującą się strategią (ew. zarząd) – a architekci korporacyjni odpowiadają za właściwe naoliwienie mechanizmów organizacyjnych. I wreszcie zastosowanie ArchiMate / UML i innych notacji – pełna zgoda – nie można stracić z oczu lasu i wejść w zbytnie szczegóły – ale czasami wymusza to niewyedukowany klient…</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, w pełni zgadzam się z zasygnalizowanymi przez Pana problemami. Pierwszy z nich można rozwiązać przez odpowiednio ustawione procesy ładu architektonicznego (tj. zmiana w organizacji MUSI przełożyć się na zmianę w modelach; powiadomienie o konieczności takiej zmiany wychodzi wówczas z departamentu inicjującego zmianę) + czuwanie nad całością zmian na poziomie Rady Architektonicznej (lub ciała pełniącego jej rolę). Nadzorca galerników vs. sternik – bardzo ładne określenia :). Pojawia się przy tym pytanie – czy sternikiem nie jest jednak komórka organizacyjna zajmującą się strategią (ew. zarząd) – a architekci korporacyjni odpowiadają za właściwe naoliwienie mechanizmów organizacyjnych. I wreszcie zastosowanie ArchiMate / UML i innych notacji – pełna zgoda – nie można stracić z oczu lasu i wejść w zbytnie szczegóły – ale czasami wymusza to niewyedukowany klient…</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Architektura korporacyjna a ryzyko, którego autorem jest Michał Wolski</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/architektura-korporacyjna-a-ryzyko/1530/#comment-70</link>
		<dc:creator>Michał Wolski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 13:10:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1530#comment-70</guid>
		<description>Świetna lista. Ze swojej strony mogę dodać z ryzyko zbyt szybkiej dezaktualizacji. Byłem już światkiem jak na omawianiu pierwszych modeli opisujących cześć z nich byłą już nieaktualna gdyż kilka departamentów działało zbyt samodzielnie. Ta samowola wynikała przede wszystkim z braku zrozumienia i odpowiednich decyzji już na poziomie zarządu co przekłada się na działy i departamenty. Drugie ryzyko to postrzeganie  architekta  korporacyjnego jako  nadzorca galerników a w moim odczuciu to raczej sternik w osadzie wioślarskiej. Tu na nie korzyść działa zbyt mała wiedza o architekturze korporacyjnej. I trzecie ryzyko to nadmierne zaufanie ArchiMate i innym notacjom, które po zejściu na zbyt niski poziom abstrakcji są niemalże nie do utrzymania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetna lista. Ze swojej strony mogę dodać z ryzyko zbyt szybkiej dezaktualizacji. Byłem już światkiem jak na omawianiu pierwszych modeli opisujących cześć z nich byłą już nieaktualna gdyż kilka departamentów działało zbyt samodzielnie. Ta samowola wynikała przede wszystkim z braku zrozumienia i odpowiednich decyzji już na poziomie zarządu co przekłada się na działy i departamenty. Drugie ryzyko to postrzeganie  architekta  korporacyjnego jako  nadzorca galerników a w moim odczuciu to raczej sternik w osadzie wioślarskiej. Tu na nie korzyść działa zbyt mała wiedza o architekturze korporacyjnej. I trzecie ryzyko to nadmierne zaufanie ArchiMate i innym notacjom, które po zejściu na zbyt niski poziom abstrakcji są niemalże nie do utrzymania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Narzędzia informatyczne wspomagające pracę architekta korporacyjnego, którego autorem jest Michał Wolski</title>
		<link>http://architekturakorporacyjna.pl/narzedzia-informatyczne-wspomagajace-prace-architekta-korporacyjnego/1443/#comment-69</link>
		<dc:creator>Michał Wolski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 12:53:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://architekturakorporacyjna.pl/?p=1443#comment-69</guid>
		<description>Ja osobiście u klientów, którzy wchodzą w EA używam Enterprise Architect (Sparx Systems), który już niebawem bo od wersji 9.3 będzie wspierał ArchiMate 2.0. 
Natomiast wytrawnym graczom polecam ProVision. W lutym 2012 co tydzień w czwartek publikuję na &lt;a href=&quot;www.michalwolski.com&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;www.michalwolski.com&lt;/a&gt; moje wrażenia z korzystania z ProVision.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja osobiście u klientów, którzy wchodzą w EA używam Enterprise Architect (Sparx Systems), który już niebawem bo od wersji 9.3 będzie wspierał ArchiMate 2.0.<br />
Natomiast wytrawnym graczom polecam ProVision. W lutym 2012 co tydzień w czwartek publikuję na <a href="www.michalwolski.com" rel="nofollow">http://www.michalwolski.com</a> moje wrażenia z korzystania z ProVision.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

