
Podobno dobrze uczyć się na błędach. A jeszcze lepiej jest się uczyć na cudzych błędach. Na blogu Simplicable opublikowanych zostało „7 błędów popełnianych przez architektów korporacyjnych”.

Podobno dobrze uczyć się na błędach. A jeszcze lepiej jest się uczyć na cudzych błędach. Na blogu Simplicable opublikowanych zostało „7 błędów popełnianych przez architektów korporacyjnych”.

Niektórzy architekturę korporacyjną nazywają (i ja się w tym w pełni zgadzam) strategicznym zasobem organizacji, który powinien być w szczególny sposób chroniony. Wynika to z kilku powodów.

W chwili obecnej w Polsce profesja architekta korporacyjnego zaczyna się dopiero rodzić. Wydaje się, że niezwykle przydatne byłoby stworzenie wytycznych (swego rodzaju kompasu), dla osób zajmujących się (lub chcących w najbliższej przyszłości zajmować się) tą problematyką zawodowo.

W szerszym ujęciu kontrakt (łac. contractus) oznacza zgodne porozumienie dwóch lub więcej stron (konsens), ustalające ich wzajemne prawa lub obowiązki. W TOGAF’ie kontrakt jest narzędziem ładu architektonicznego (Architecture Governance). Odzwierciedla on porozumienie zawarte przez zespół ds. architektury korporacyjnej (często w osobie Głównego Architekta) z drugą stroną i dotyczy on kwestii związanych z szeroko rozumianymi pracami architektonicznymi (lub realizacją rozwiązań na bazie tych prac). W zależności od tego, kim jest “druga strona” w TOGAFie mogą występować różnego rodzaju kontrakty.

Pod koniec 2009 roku Scott Bittler, wiceprezydent firmy Gartner ds. badań, stwierdził, że kluczem dla architektów korporacyjnych nie jest tworzenie doskonałej lub najelegantszej architektury w danym momencie, ale architektury najbardziej dostosowalnej do wyzwań przyszłości. Jednocześnie zdefiniował on 10 największych błędów związanych z jej tworzeniem. Od tego czasu minęło ponad dwa lata. Czy organizacje czegoś się nauczyły przez ten czas?